Maska, dach, para lusterek albo całe auto od zderzaka do zderzaka – każda z tych robót zaczyna się od tego samego pytania: która folia? W tej kategorii leżą obok siebie trzy grupy folii samochodowych, które łatwo pomylić, a które robią zupełnie co innego: folie wrappingowe do zmiany koloru, folie ochronne PPF i folie przyciemniające na szyby.
Rollers.pl działa od 2014 roku jako hurtownia i sklep z foliami do car wrappingu oraz narzędziami do aplikacji. Kupują tu studia oklejania, aplikatorzy na zleceniu i kierowcy, którzy chcą zrobić jeden element sami. Zależnie od folii zamówisz całą rolkę, metry bieżące albo próbkę, a paczki wysyłamy ekspresowo.
Trzy rodzaje folii samochodowych, trzy różne zadania
Wrappingowe – nowy kolor bez lakierni
Folie wrappingowe to trzon tej kategorii: folie wylewane z klejem kanalikowym, przez który powietrze uchodzi spod płata, zamiast zostawać w bąblach. Płat da się podnieść i położyć jeszcze raz, po podgrzaniu wchodzi w przetłoczenia i wnęki klamek, a kiedy przyjdzie czas na zmianę, schodzi i odsłania fabryczny lakier. Do wyboru połysk, satyna i mat, a w efektach metaliki, perły, kameleony, carbony i szczotkowane metale.
Ochronne PPF – tarcza na kamienie
Folie ochronne robią coś odwrotnego: w wersji bezbarwnej nie zmieniają wyglądu, tylko przyjmują na siebie odpryski, piasek i ślady po myjni. Folie PPF to poliuretan, materiał zrobiony po to, żeby przyjmować uderzenia kamieni; w części wersji drobne rysy znikają same. Są bezbarwne, kolorowe – ochrona i nowa barwa w jednym – oraz przyciemniane na lampy. Obok nich stoją laminaty ochronne na wydruki i folie kolorowe. Nawet producent Omega-Skinz radzi laminować kolor folią ochronną tam, gdzie auto jeździ szybko – kamienie nie wybierają.
Przyciemniające – szyby od środka
Folie przyciemniające klei się na szyby od strony kabiny. Ograniczają światło i wgląd do środka, a przy okazji domykają sylwetkę auta. Stopień przyciemnienia dobieraj do szyby: z tyłu masz swobodę, a dla przedniej i przednich bocznych sprawdź wcześniej, ile dopuszczają przepisy.
Sześć marek, każda z innym charakterem
- Hexis – najliczniej reprezentowana marka w tej kategorii; serie Skintac (HX20000, HX30000) i HXONE oraz kolekcja kolorowych PPF CandyFENCE.
- Avery Dennison – paleta do zmiany koloru na pełne okleiny i pojedyncze elementy.
- Oracal – rozbudowany katalog barw na całe auta i na detale.
- APA – najczytelniej poukładany katalog: Solid Colours, Metallic Colours, Special Metal Colours, Gemstone, Super Candy, 3D Effects, Signature Collection i Anti-Scratch, a w środku podział na połysk, satynę, mat, ultramat i jedwabiste.
- 3M – folie wrappingowe, które warsztaty znają od lat.
- SOTT Omega-Skinz – folie wylewane z belgijskiej fabryki Grafityp: dwie lub trzy wylewane warstwy zamiast jednej, dzięki czemu kolor prawie nie zmienia się na mocno naciągniętym zderzaku, plus szary pigmentowany klej, przez który nie prześwituje podłoże. W katalogu Glossy Colours, Matte Colours i Special Effects oraz serie carbon Elemento-6, Dionero i Forged Carbon.
Wylewana czy kalandrowana – dobierz materiał do powierzchni
Do wymagających przetłoczeń i pełnego oklejania nadwozia dobiera się folie przeznaczone do formowania 3D. Wylewane folie wrappingowe można układać na krzywiznach zgodnie z kartą techniczną. Folie kalandrowane do płaskich reklam i plandek mają inne zadanie. Sam kolor nie wystarczy, żeby uznać dwie folie za zamienne.
Jak wybrać, żeby nie kupować dwa razy
- Najpierw zadanie. Kolor – wrapping. Lakier – PPF. Szyby – folia przyciemniająca. Grafika reklamowa – folia do zadruku plus laminat.
- Potem wykończenie. Połysk najłatwiej umyć i najwięcej wybacza. Satyna spokojnie rysuje przetłoczenia. Mat robi największe wrażenie, ale jest lekko porowaty: brud osiada w mikrowgłębieniach, zwłaszcza na jasnych odcieniach, i trzeba mu osobnych środków do pielęgnacji matu.
- Efekt oglądaj na krzywiźnie. Metalik, perła i kameleon na płaskiej próbce wyglądają skromnie – budzą się dopiero na narożach i konturach. Carbon strukturalny zbiera brud w rowkach, zwłaszcza zimą; gładkie carbony w połysku i macie są łatwiejsze do czyszczenia.
- Próbka przed rolką. Monitor nie odda ani głębi matu, ani metaliku. Zamów próbkę, przyłóż do lakieru przy dziennym świetle i w garażu, dopiero wtedy bierz rolkę. Na jedno auto planuj materiał z jednej partii – między partiami zdarzają się minimalne różnice odcienia.
Rolka, metry bieżące albo próbka
Folie samochodowe sprzedajemy w trzech formach: warsztat bierze całe rolki na kilka aut, kierowca – metraż na dach i lusterka, a przy niepewnym kolorze każdy zaczyna od próbki. Wybierasz to na karcie folii. Do folii dołóż to, bez czego nie ruszysz: rakle z filcem, które nie rysują folii przy docisku, i płyny czyszcząco-odtłuszczające do wrappingu, ponieważ wosk i tłuszcz pogarszają przyczepność.
Folie samochodowe – pytania, które słyszymy najczęściej
Wrapping czy PPF – co wybrać?
Jeśli auto ma zmienić kolor – wrapping. Jeśli ma zostać takie jak z salonu, z dodatkową ochroną przed odpryskami – PPF. Oba da się połączyć: kolor na całość, ochrona na przód i progi, albo od razu PPF w wersji kolorowej.
Czy folia zejdzie bez śladu?
To, jak folia schodzi, zależy od jej rodzaju i stanu lakieru. Przed oklejaniem trzeba szczególnie ocenić lakier po naprawach, łuszczący się i uszkodzony. Prawidłowa aplikacja i zdejmowanie według zaleceń producenta ograniczają ryzyko, ale nie gwarantują braku śladów na każdym podłożu.
Ile lat wytrzyma folia?
Nie ma jednej liczby dla wszystkich folii samochodowych. Sprawdź kartę techniczną wybranej folii i warunki użytkowania. Inne obciążenie ma pionowy bok auta, inne dach stojący codziennie na słońcu. Na wygląd i czas użytkowania wpływają również aplikacja, mycie i stan podłoża.
Dam radę sam?
Próbka pokaże kolor i zachowanie materiału na małym elemencie. Pełne oklejenie, głębokie przetłoczenia i formowanie folii na szybach wymagają wprawy. Przed pracą przeczytaj instrukcję konkretnej folii, a trudniejszą robotę powierz aplikatorowi.















































